Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naukowcy o RPG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naukowcy o RPG. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 stycznia 2011

Homo Ludens – pismo o grach

Niedawno ukazał się drugi numer Homo Ludens, czasopisma naukowego o grach wydawanego przez PTBG (Polskie Towarzystwo Badania Gier). Znajduje się w nim m.in. parę tekstów o grach fabularnych.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam do lektury!

piątek, 1 października 2010

VI konferencja PTBG: Kulturotwórcza funkcja gier

Serdecznie zapraszam na konferencję, którą mam przyjemność współorganizować! Rzecz odbędzie się 13 i 14 listopada 2010 roku w Poznaniu; jak od lat, z pewnością i teraz nie zabraknie referatów o grach fabularnych. Jeżeli jest wśród Was ktoś, kogo kusi możliwość wystąpienia, to macie czas na zgłoszenia do końca października!


Kulturotwórcza funkcja gier
Między przyjemnością a użytecznością

Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Badania Gier, Poznańskie Koło PTBG przy Instytucie Lingwistyki Stosowanej UAM oraz Pracownia Badań Ludologicznych w Glottodydaktyce i Komunikacji Interkulturowej ILS UAM mają zaszczyt zaprosić na szóstą już konferencję z cyklu "Kulturotwórcza funkcja gier". Szczegóły na stronie przedsięwzięcia.


PS. I przepraszam tych, którzy przeczytają tę wiadomość na wszystkich trzech moich blogach, na Facebooku i jeszcze może na paru forach! Żądza jak najszerszego rozpowszechnienia informacji okazała się zbyt silna.

środa, 8 września 2010

Staszek na Bachanaliach

W najbliższy weekend w Zielonej Górze odbędą się już XXIV Bachanalia Fantastyczne. Wszystkich, którzy się tam wybierają, zapraszam do zajrzenia na panel dyskusyjny pt. Gry – nauka a rozrywka, który odbędzie się w sobotę o g. 19 w Auli 1. Będę brał w nim udział razem z Jerzym Szeją i Łukaszem Orbitowskim. Co z tego wyjdzie, zobaczymy, ale myślę, że powinno być ciekawie (i postaram się, aby nawiązań do RPG nie zabrakło!).

Program konwentu – tutaj.

poniedziałek, 10 maja 2010

Finał: magisterka i warsztaty RPG w Poznaniu

Ostatni etap badań do mojej pracy magisterskiej odbędzie się w Poznaniu. Tym razem zapraszam w środę 12 maja na spotkanie Klubu Fantastyki Druga Era – zarówno do udziału w badaniach, jak i poprzedzających je warsztatach dla graczy i MG.


1. Warsztaty będą dotyczyć konwencji w RPG. Temat ten interesuje mnie już jakiś czas, miałem już okazję o tym pisać i mówić (tutaj znajdziecie też kilka słów o warsztatach w Łodzi).

Rzecz poświęcona będzie tworzeniu postaci i scenariuszy – znajdzie się więc miejsce tak dla MG, jak i dla graczy. Wynieść będzie można nie tylko ryby, czyli konkretne pomysły do wykorzystania na sesjach, ale i wędkę.

Warsztaty będą trwać przez godzinę, od 20 do 21 w s. 514 Collegium Altum.


2. Badania do pracy magisterskiej to trzy krótkie, anonimowe kwestionariusze, w których wystarczy zaznaczać wybraną odpowiedź. W praktyce nie trwa to dłużej niż ok. 30 minut. Ankiety wypełniać mogą wszyscy erpegowcy, którzy nadal grają (częściej lub rzadziej).

Myślę, że kwestionariusze będą dla Was ciekawe; wiele pytań dotyczy bezpośrednio RPG. Jeśli ktoś byłby zainteresowany moją pracą, po badaniu chętnie wyjaśnię, na czym ona polega i czego chciałbym się w niej dowiedzieć.

Badania będą się odbywać bezpośrednio po warsztatach w Klubie Tafla na ul. Wrocławskiej 10, mniej więcej od 21.15 do 22.45. Przez cały ten czas będzie można się do mnie zgłosić po kwestionariusze – nie mogę wprawdzie przekazać ich do domu, ale to, czy rozpoczniecie wypełnianie o 21.15, czy np. o 22, nie stanowi różnicy.


Warsztaty będą się odbywać niezależnie od badań, można wziąć udział tylko w tych pierwszych. Szczerze jednak proszę o uczestnictwo w badaniach – Wasz udział jest dla mnie bardzo ważny! Będę niezwykle wdzięczny, jeśli znajdziecie czas, by pomóc.


Do zobaczenia!

środa, 5 maja 2010

Magisterka i warsztaty RPG w Warszawie

Badania do mojej pracy magisterskiej, po spotkaniach w Poznaniu i Łodzi, zbliżają się do pomyślnego finiszu. Tym razem pomocną dłoń (dziękuję!) wyciągnął do mnie Mirosław "xaric" Kowalski ze Stowarzyszenia Avangarda. Miejscem akcji będzie Społeczne Gimnazjum nr 20, ul. Raszyńska 22, sala 7.

Jeżeli więc przebywacie w Warszawie, to serdecznie zapraszam w sobotę 8 maja:


1. Do udziału w badaniach. Są to trzy krótkie, anonimowe kwestionariusze, w których wystarczy zaznaczać wybraną odpowiedź. W praktyce nie trwa to dłużej niż ok. 30 minut. Ankiety wypełniać mogą wszyscy erpegowcy, którzy nadal grają (częściej lub rzadziej).

Myślę, że kwestionariusze będą dla Was ciekawe; wiele pytań dotyczy bezpośrednio RPG. Jeśli ktoś byłby zainteresowany moją pracą, po badaniu chętnie wyjaśnię, na czym ona polega i czego chciałbym się w niej dowiedzieć.

Badanie zaczyna się o godzinie 14. Jeżeli ktoś troszkę się spóźni, może wejść w trakcie – mamy czas do 15.


2. Do udziału w warsztatach. Prosząc Was o pomoc, chciałbym też dać coś od siebie. Dlatego poprowadzę dwugodzinne warsztaty związane z konwencją w RPG. Temat ten interesuje mnie już jakiś czas, miałem już okazję o tym pisać i mówić (tutaj znajdziecie też kilka słów o warsztatach w Łodzi).

Warsztaty będą poświęcone tworzeniu postaci, scenariuszy i światów/settingów – znajdzie się zatem miejsce tak dla MG, jak i dla graczy. Wynieść będzie można nie tylko ryby, czyli konkretne pomysły do wykorzystania na sesjach, ale i wędkę.

Warsztaty trwają od godziny 15 do 17.


Badania będą się odbywać niezależnie od warsztatów, można przyjść tylko na te drugie. Szczerze jednak proszę o uczestnictwo w badaniach – Wasz udział jest dla mnie bardzo ważny! Będę niezwykle wdzięczny, jeśli znajdziecie czas, by pomóc.


Do zobaczenia!

środa, 21 kwietnia 2010

Magisterka i warsztaty w SMF w Łodzi

Badania do mojej pracy magisterskiej trwają. Właśnie porozumiałem się z SMF w Łodzi (szczególne podziękowania dla Piotra Skobla!). Jeżeli zatem ktoś mieszka/przebywa właśnie tam, to serdecznie zapraszam do Łódzkiego Domu Kultury:


1. Do udziału w badaniach. Rzecz sprowadza się do wypełnienia trzech krótkich, anonimowych kwestionariuszy, w których wystarczy zaznaczać wybraną odpowiedź. W praktyce nie trwa to dłużej niż ok. 30 minut. Ankiety wypełniać mogą wszyscy erpegowcy, którzy nadal grają (częściej lub rzadziej).

Myślę, że kwestionariusze będą dla Was ciekawe; wiele pytań dotyczy bezpośrednio RPG. Jeśli ktoś byłby zainteresowany samą pracą, po badaniu chętnie wyjaśnię – bezpośrednio lub mailowo – na czym ona polega i czego chciałbym się w niej dowiedzieć.

Badanie zaczyna się o godzinie 16. Gdyby nie pasował Wam ten termin, ale będziecie na spotkaniu SMF, to proszę o kontakt na miejscu – będę dostępny aż do 20–21 i coś razem wymyślimy.


2. Do udziału w warsztatach. Prosząc Was o pomoc, chciałbym także dać coś od siebie. Dlatego poprowadzę dwugodzinne warsztaty związane z konwencją w RPG. Ten temat interesuje mnie od jakiegoś czasu, miałem już okazję o tym pisać i mówić.

Warsztaty będą poświęcone tworzeniu postaci, scenariuszy i światów/settingów – znajdzie się zatem miejsce tak dla MG, jak i dla graczy. Wynieść będzie można nie tylko ryby (konkretne pomysły do wykorzystania na sesjach), ale też wędkę.

Warsztaty zaczynają się o godzinie 18.


Badania będą się odbywać niezależnie od warsztatów, można przyjść tylko na te drugie. Szczerze jednak proszę o uczestnictwo w badaniach – Wasz udział jest dla mnie bardzo ważny! Będę niezwykle wdzięczny, jeśli znajdziecie czas, by pomóc.


(W przyszłości postaram się także odwiedzić Warszawę – można się spodziewać podobnego programu. Ale co z tego ostatecznie wyjdzie, przyszłość pokaże).

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Spotkanie nt. konwencji w RPG (Poznań)

Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych na najbliższe spotkanie Poznańskiego Koła PTBG (Polskiego Towarzystwa Badania Gier), na którym będę miał przyjemność mówić o konwencji w grach fabularnych. Rzecz cała będzie mieć miejsce w piątek 16 kwietnia o godz. 18.00 w Instytucie Lingwistyki Stosowanej UAM w Poznaniu: Collegium Hipolita Cegielskiego, ul. 28 Czerwca 1956 r. nr 198; sala 214.

Chociaż referatowi towarzyszy kontekst naukowy, to zależy mi przede wszystkim na udziale osób niezwiązanych w żaden sposób z literaturoznawstwem. Nie będzie zatem specjalistycznego języka, będzie natomiast wiele przykładów z kultury popularnej, sporo praktycznych zastosowań wiedzy o konwencji, a także możliwość swobodnej dyskusji.

Do zobaczenia!

niedziela, 4 kwietnia 2010

RPG '09 – najważniejsze wydarzenia naukowe

Borejko zaproponował mi napisanie kilku słów podsumowujących ostatni rok w RPG i dołączenie do innych osób, które to zrobiły. Zgodziłem się, a ponieważ tekst nieco się rozrósł i chciałbym go zaproponować jak najszerszemu gronu czytelników, umieszczam go również na obu swoich blogach. Całość koncentruje się na najważniejszych wydarzeniach naukowych. Zapraszam do lektury!

Rok zaczął się dobrze, bo od wydania pierwszego numeru International Journal of Roleplaying – międzynarodowego pisma naukowego dostępnego w całości za darmo w internecie, dotyczącego w znacznej mierze gier fabularnych. Wśród autorów i redaktorów można znaleźć wiele ważnych postaci, m.in. Markusa Montolę (jednego z głównych animatorów nordyckiego ruchu LARP-owego i badań naukowych nad LARP-ami, które przyczyniły się do powstania nowej formy rozgrywki nazwanej "pervasive gaming") i Gary'ego Alana Fine'a (twórcę pierwszej chyba książkowej publikacji naukowej o RPG: Shared fantasy. Role-playing games as social worlds). Podobnie jak w Polsce, większość nordyckich badaczy gier fabularnych to jednocześnie gracze z wieloletnim doświadczeniem. Kolejny numer czasopisma ukaże się za kilka miesięcy.

W kwietniu w Norwegii odbył się tegoroczny Knutepunkt – konwent z elementami konferencji, któremu towarzyszyła anglojęzyczna książka o grach (przede wszystkim LARP-ach) pt. Larp, the Universe and Everything. Można w niej przeczytać m.in. o łotewskich LARP-ach i edukacyjnych zastosowaniach gier fabularnych w Brazylii, ale też o tworzeniu postaci larpowych. Ciąg dalszy (i konwent, i publikacja) w kwietniu 2010 roku.

Na rodzimym gruncie warto odnotować działalność Polskiego Towarzystwa Badania Gier. Pierwszą z jego inicjatyw – dość luźną – były wystąpienia ludologiczne na konwentach, niekiedy (zwłaszcza na marcowym Pyrkonie) tworzące zwarte bloki. Drugie przedsięwzięcie PTBG to czasopismo Homo Ludens, którego pierwszy numer został w październiku opublikowany w internecie. Również w październiku miała miejsce piąta już konferencja towarzystwa. Wszystkie te inicjatywy będą kontynuowane w nadchodzącym roku.

Powróćmy do świata anglojęzycznego. Początek września przyniósł czwartą konferencję Digital Games Research Association pt. Breaking New Ground). Tutaj dostępne są teksty referatów konferencyjnych. Piąta konferencja DiGRA odbędzie się w roku 2011.

Również we wrześniu pojawił się pierwszy z wpisów NiTessine'a o zajęciach prowadzonych na Uniwersytecie w Tampere – zajęciach bardzo dla nas ciekawych, bo dotyczących badań nad odgrywaniem ról (roleplaying studies).

Większość z omówionych wydarzeń znajdzie swoją kontynuację w kolejnym roku. Trzeba raz jeszcze podkreślić, iż w znacznym stopniu tworzą je czynni miłośnicy gier fabularnych, którzy łączą granie z badaniem RPG i LARP-ów. Mam nadzieję, że to pomoże w dialogu między środowiskami graczy i naukowców – roczny pobyt w fandomie i lektura wielu tekstów akademickich utwierdzają mnie w przekonaniu, że taki dialog jest potrzebny. Wszystkim nam życzę, by miał miejsce i przynosił dobre owoce.


Oryginał – tutaj.

Karnawał RPG #1 – Przyszłość RPG. Między graczem a badaczem

Wybraliśmy [...] te z piosenek, które uznaliśmy za nadal aktualne, lub te, które zyskały swoją nową aktualność, wreszcie te, które po prostu lubimy.
Z zapowiedzi Jacka Kaczmarskiego do programu Mury w Muzeum Raju, wydanie z boksu Syn marnotrawny


Bardzo mi się podoba to motto, dlatego podążę jego śladem – i napiszę o tym, co lubię. To znaczy, uwaga, uwaga: o badaniach naukowych nad grami fabularnymi.


Na początek: tekst jest długi (jedz frytki) i stanowi podsumowanie jeszcze dłuższej dyskusji. Zawarłem w nim dużo informacji. You have been warned!


U Borejki znajdziecie linki do blogów wielu osób, które znają się na RPG lepiej ode mnie. Dlatego nie będę pisał ogólnie o przyszłości naszej branży i sposobów grania. Napiszę o wpływie, jaki mogą na nie wywrzeć naukowcy. Myślę, że mogę na ten temat przynajmniej powróżyć, bo jakiś czas temu sam zacząłem się zajmować badaniem erpegów...


...a oprócz tego gram w nie (głównie prowadzę) od dobrych dziesięciu lat. Piszę więc jako hobbista i teoretyk zarazem. Można by ująć moją rolę za pomocą dwu przenośni. Pierwsza to metafora tłumacza – pośrednika w sali negocjacyjnej, który stara się przekładać na inny język doświadczenia każdej z rozmawiających grup. Druga przenośnia: rewolwerowiec-straceniec, który wpada na sam szczyt barykady, żeby strzelać w obie strony. Sam jestem ciekaw, która bardziej pasuje.


Dodam, że ogromne znaczenie (jedz frytki!) dla powstania tego wpisu miała dyskusja na forum Poltera. Dziękuję wszystkim wypowiadającym się w niej osobom, in order of appearance: Gerardowi, Karczmarzowi, Meadei, Mayhnavei, Rastifowi, Majkoszowi, Ćmie, Nidowi, Hallucyonowi, Yaevinowi; za krótsze wpisy także Dzemeuksisowi i Kaduceuszowi. Wiele z zawartych niżej przykładów i argumentów wskazano mi w tamtej dyskusji – pozwoliłem już sobie nie zaznaczać szczegółowo, kto co powiedział. Traktujcie to, co poniżej, jako dokument zbiorowego rozumu, w którym to tekście częściej jestem archiwistą niż pomysłodawcą.


No, dobrze. Skoro pozostali już tylko najwytrwalsi – do adremu!

Oczywiście, najlepiej byłoby zacząć od dużej liczby krwistych przykładów: konkretnych tekstów, prezentujących praktyczne konkluzje z długotrwałych, rzetelnych badań. Ale niestety takiego mięsa jeszcze nie ma.

Tekstów jest dużo (tylko w Polsce: trzy doktoraty, przynajmniej kilkanaście magisterek i drugie tyle opublikowanych artykułów), ale nie znajdziemy wśród nich poradnika. Nie dowiemy się, jak grać albo jak prowadzić sesje. Niektórzy z graczy-badaczy mają może swoje przemyślenia na ten temat, ale nigdzie o nich nie przeczytamy. Dlaczego?

Dlatego, że badania nad grami fabularnymi (nie tylko w Polsce) są dopiero w początkowej fazie rozwoju. Ktoś powie: "35 lat istnienia RPG to wystarczająco dużo czasu" (Jedz Frytki!). Najwidoczniej jednak nie – bo z jakiegoś powodu w ostatnich kilku latach liczba prac naukowych na ten temat (zarówno publikowanych, jak i np. magisterskich) zaczęła gwałtownie wzrastać. Być może dlatego, że nauki humanistyczne i społeczne potrzebowały dużo czasu, by docenić znaczenie gier i zabaw w naszym życiu (co ma przełożenie na liczbę badań – tylko że najpierw tzw. podstawowych, "teoretycznych", a dopiero potem "praktycznych", stosowanych; dotyczy to także gier komputerowych). Wymowne, że dwudziesty wiek doczekał się w tej dziedzinie tylko dwóch klasyków: Johana Huizingi i Rogera Caillois. Ale teraz zainteresowanie tą problematyką szybko rośnie. W Polsce od 2005 roku działa Polskie Towarzystwo Badania Gier, a kilka miesięcy temu powstało nawet międzynarodowe czasopismo naukowe, które jest w znacznej mierze poświęcone grom fabularnym. Coś się ruszyło, zaś prowadzenie badań przez osoby, które same grały (i często grają do tej pory, jak np. Dorota Chmielewska-Łuczak, Jerzy Szeja, Augustyn Surdyk, Michał Mochocki), daje szansę bycia bliżej istoty rzeczy.

Zresztą gdyby nie to, że tak mało wiemy – czyż mógłbym tu teraz uprawiać prawdziwą, godną swego miana futurologię?


Nie rozwodząc się już zbyt długo, spiszę zwyczajnie w punktach kilka rzeczy, które moim zdaniem mogą się zmienić pod wpływem dokonań naukowców. Czy się zmienią? Zobaczymy. Ale przesłanki istnieją.


Po pierwsze, gry fabularne będą miały lepszą prasę. Minął już czas, w którym niemal codziennością były oskarżenia o satanizm. Dzisiaj większe wątpliwości związane są z tym, że RPG to niewątpliwie część kultury popularnej, a zatem przede wszystkim (niektórzy stwierdzą: wyłącznie) zabawa. Czy przystoi dorosłym ludziom spędzanie czasu w taki sposób? Po co marnować cenne godziny na takie "dziecinne gry"? Oto najważniejszy zarzut, z którym gry fabularne mogą się spotkać dzisiaj. Ta wątpliwość, niejednokrotnie tkwiąca także w nas samych (bo czy nie jest to jednym z powodów, dla których tak często chorujemy na pracoholizm?), dotyczy zresztą wszelkiej rozrywki (frytkę może?).

A w jaki sposób mogą tutaj pomóc naukowcy? Otóż ich zainteresowanie grami – w tekstach akademickich, ale i wypowiedziach dla mediów – może utwierdzać społeczny wizerunek różnych typów rozrywki (w tym RPG) jako czegoś, co nie jest bynajmniej traceniem czasu. Naukowcy wciąż mają przecież społeczny autorytet. Przykładów dostarcza znakomity wykład Stuarta Browna w TED Talks, który na różne sposoby pokazuje, jak ważna jest dziś zabawa w całym naszym życiu. Trudno mi ocenić, jak duże znaczenie będzie to mieć w erpegowej makroskali (np. dla rynku podręczników) – sądzę jednak, że w warunkach lokalnych łatwiej będzie np. o przekonanie dyrektora szkoły do utworzenia w niej koła erpegowego (takie koło współtworzył swego czasu Mariusz Majchrowski, mój kolega z PTBG, znam więc przynajmniej jeden taki przypadek), a także... znalezienie erpegowej pracy.


Oba przykłady (tutaj znajdziecie kolejny) wiążą się z wprowadzeniem gier do szkół. W naszym kraju, jak zwykle, będzie na nie trzeba poczekać dłużej; w Danii jednak taka szkoła już istnieje! Nie chcielibyście pracować (albo się uczyć) w takim miejscu? Ja nie mam wątpliwości! Oczywiście, RPG w szkołach (jedz frytki!) spotyka się w tej chwili z wieloma ograniczeniami, w tym finansowymi. Trudno urządzić sesję dla trzydziestoosobowej klasy; sam jestem ciekaw, jak rozwiązali to Duńczycy (być może po prostu mają więcej nauczycieli, a mniej uczniów). Sądzę jednak, że stopniowo będzie się to zmieniać, a płatne koła erpegowe dla niedużych grupek zainteresowanych to być może wcale nie tak odległa przyszłość. Przy okazji zauważmy, że erpegom nie tak daleko do dramy (edukacyjnego wchodzenia w role), a tutaj można się przekonać, że ta ostatnia (gdy jest właściwie prowadzona) świetnie ćwiczy wiele przydatnych umiejętności. To dodatkowa podstawa, by móc zasadnie myśleć o przyszłej obecności RPG w szkołach. Jeśli nie u nas – to być może w innych krajach? Badania nad grami mają szansę sprawić, że szkół takich jak opisana powstanie więcej, bo wiedza naukowa jest dobrym argumentem dla decydentów.


Analogia między grami fabularnymi a dramą przypomina nam o społecznej naturze RPG, ich szczególnym języku i zasadach komunikacji. Czytałem różne teksty o grach fabularnych – psychologiczne, socjologiczne, literaturoznawcze, kulturoznawcze – i jestem coraz mocniej przekonany, że właśnie tutaj tkwi ich istota (o czym, rzecz jasna, pisano już długo przede mną). Dlatego czekam na badania, które nią się zajmą. Być może dadzą podłoże dla mechaniki, która będzie wspierać nieznane dotąd lub bardzo rzadkie sposoby grania. Przykładem zasady systemu Polaris, jak przeczytałem – prawdopodobnie zainspirowane tekstem "Ritual Discourse in Role-Playing Games", niewątpliwie naukowym (choć według tego, co przeczytałem na forum, nie była to raczej najważniejsza inspiracja). Psychologia społeczna czy teoria komunikacji mogą też pomóc w określeniu, jak przedstawiają się interakcje w grupie graczy, jak ustala się hierarchię, zasady i normy, jak powstają problemy i w jaki sposób są rozwiązywane. Poznanie jest tutaj ważnym krokiem do zmiany.


Dalej – mówienie i narracja. Umiejętności (do frytkownicy!), których nikt nas nie nauczy w szkole. Myśleliście o tym, aby wykorzystać gry fabularne do ich ćwiczenia? Ja nie, a zgodziliśmy się np. z Furiathem, że w RPG mogą się tutaj skrywać interesujące możliwości. Naczytałem się wielu tekstów o narracji w psychologii i literaturoznawstwie, zanim nabrałem przekonania, że tak, warto. Sądzę, że za pewien czas takie wykorzystanie gier fabularnych (np. w kołach zainteresowań, na warsztatach podczas konwentów), uwzględniające wiedzę z tych dwu dziedzin, nie będzie rzeczą niespotykaną. Być może już nie jest, a jedynie ja o tym nie wiem? Zaznaczę przy tym, że nie chodzi mi teraz o postęp w naszych umiejętnościach, który dokonuje się (albo i nie) automatycznie podczas sesji; mam na myśli takie granie, które właśnie na mówieniu i narracji jest skupione. Jak to osiągnąć? Przykład pierwszy z brzegu – może np. częściej grać na mechanice FATE-a, która zachęca do prowadzenia opowieści nie tylko MG, ale też graczy?


Kolejna kwestia to fabuła i archetypy. Badacze literatury, psychoanalitycy, psycholodzy, mitoznawcy, last but not least: filmoznawcy bardzo wiele napisali na ten temat. Mam wrażenie, że zbyt rzadko korzystamy z ich wiedzy, opierając się raczej na własnym doświadczeniu – z gier oraz tego, co przeczytane i obejrzane. Tymczasem ogromna większość erpegowców (sądząc po wielu, wielu wątpliwej jakości materiałach) nie ma pojęcia, że taka wiedza istnieje. Jak można im o tym mówić? Jakiego języka używać? Może warto sięgnąć po kilka prostych poręcznych pojęć literaturoznawczych: fabuły, narracji, konwencji, stylu? Może też warto zobaczyć, co mają do powiedzenia humaniści o mechanizmach tworzenia fabuł, jak przedstawiają typowy bieg zdarzeń w baśni, jak w kryminale, a jak w powieści fantastycznonaukowej? Co łączy Gandalfa, Morgenesa, Dumbledore'a, ale i Thoma Merrilina, a także typowego zleceniodawcę Badaczy w Zewie Cthulhu, ginącego krótko po wysłaniu im listu (jungista mówiłby tutaj o różnych wariantach archetypu Starego Mędrca)? Jakie frytki mają oni do zjedzenia w fabule? Zgodzimy się chyba, że kilkadziesiąt lat humanistycznej refleksji przyniosło większą wiedzę niż dziesięć lat, które upłynęły od rozpoczęcia prac nad pewnym znanym trójpodziałem graczy. Nie cała ta wiedza nadaje się do przełożenia na erpegi – ale część z pewnością tak. Dlatego sądzę, że możemy się spodziewać tekstów, które będą ją przybliżały, z konkretnym odniesieniem do RPG – pomagając spojrzeć w inny sposób na materiał, który sami zebraliśmy z filmów, lektur, samych gier. Być może skorzystają na tym i doświadczeni gracze?

(Ktoś jeszcze czyta? Fryteczkę?).



Warto bowiem pamiętać, że w jakiś sposób teoretyzujemy zawsze. Mówimy o RPG, myślimy o nich. Używamy abstrakcyjnych frytek: immersja, kolor, dramatyzm, gamizm, narratywizm, symulacjonizm. Nazywamy konwencje: heroik, dark, adventure, płaszcz i szpada. Rewelacyjny rozdział dla Bajarzy w Wiedźminie: grze wyobraźni odwołuje się m.in. do wyników teoretycznych badań naukowych, by wyjaśnić zasady naszego postrzegania świata (pamiętacie: nie lista, a piramida?), a zaraz potem znajduje dla nich bardzo praktyczne zastosowanie ("Co człowiek widzi najpierw w ciemnym pomieszczeniu?").


Zajrzyjmy wreszcie do matematyki i statystyki – o których, jako że bliższe są mi nauki społeczne i humanistyczne, napiszę krócej. Porządne badania statystyczne nad preferencjami nabywców (rzecz nie tak rzadka w marketingu) mogą sprawić, że wydawane systemy będą lepiej odpowiadały potrzebom graczy. Ci dzięki temu będą także więcej kupować. Koło się zamknie. Z kolei zastosowanie rachunku prawdopodobieństwa do sprawdzania nowo tworzonych mechanik pomoże znaleźć w nich błędy. Nie oznacza to rezygnacji z betatestingu, ale mądre wykorzystanie obu dróg kontrolowania jakości zasad.


Na koniec zauważcie jeszcze, że nic z tego, co powyżej wymieniłem, nie wymaga czytania tekstów naukowych przez samych graczy (i trudno żądać, by tak robili). Znaczna część odpowiedzialności spada na tych, którzy owe frytki piszą – to oni muszą się wyprawić po skarb i przynieść go z powrotem z odległych krain. Ale niewiele to pomoże, jeśli nie będzie udziału fanów. Ci z jednej strony powinni otwarcie podejść do składanych przez teoretyków propozycji (oczywiście tylko wtedy "powinni", jeżeli cała rzecz ich interesuje), z drugiej zaś – wspomagać ich swą wiedzą o grach, którą zawsze będą mieli większą i bardziej aktualną. Stąd też moje dwa apele (które kieruję także do samego siebie – jako fana i badacza zarazem):

Drodzy Fani! Współpracujcie z badaczami!

Drodzy Badacze! Nie przestawajcie czytać – ale zacznijcie także pisać!


Kiedy zaczniemy tak robić, będę mógł z czystym sumieniem zmienić grafikę na bardziej pokojową. Obcy i Predator ustąpią miejsca dwóm puszystym, różowym frytkom.


Oryginał – tutaj.